Fundacja Polska - Haiti

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
główna Wiadomości z Haiti Wiadomości z Port-au-Prince

Wiadomości z Port-au-Prince

Email Drukuj

Od trzęsienia ziemi wszystko działa inaczej, wolniej, gorzej. Wszędzie stoją namioty, nawet główny plac Port-au-Prince zmienił się w obozowisko - pisze z Port-au-Prince Marie Pauline Orgela, studentka V roku medycyny.  

 

 

 

Dla nas poszła na Plac Marsowy, centralne miejsce stolicy Haiti, żeby porozmawiać z kilkunastoma osobami, które tam koczują.

Pytałam: czemu wciąż tu jesteście? dlaczego nie wracacie do domów? albo nie przeniesiecie się do bardziej uporządkowanych obozowisk? Większość odpowiada, że nie wiedzą, dokąd mieliby pójść. Niektórzy szczerze przyznali, że tutaj, na placu, jest im wygodniej - dostaną tu wodę i jedzenie, nie muszą walczyć o przetrwanie.
Inni czekają, aż prezydent Preval powie im, co mają robić, gdzie iść. Część boi się odbudowywać domy, przeraża ich perspektywa tego, że kolejny kataklizm mógłby znowu odebrać im cały dobytek.
Pytałam, czy dobrze czują się w obozie. Większość moich rozmówców mówiła, że nie. Przyznawali, że ciężko im się dostosować do panujących w obozowisku warunków, ale nie mają wyjścia – nigdzie indziej nie mają źródła utrzymania. W obozie spotkałam też studentów, takich jak ja, którzy zamieszkali pod namiotami, bo nie mieli dokąd pójść. Nie mają warunków do nauki – nie ma prądu, więc ślęczą nad książkami przy latarce. Kolejny horror to sprawa higieny osobistej, bo warunki w obozie są fatalne. I jeszcze sprawa rozdzielania pomocy: podział darów i żywności jest skrajnie niesprawiedliwy! Chociażby worki z ryżem – dostawali je często ci, których trzęsienie ziemi nie dotknęło najmocniej. Nie stracili domów, samochodów ani majątku, mogą żyć tak, jak przedtem. Osoby, które naprawdę zostały poszkodowane są zdane na siebie. Często nie mogą dojść do punktów rozdzielania żywności, nie mają sił walczyć o jedzenie ze zdrowymi. Oni są zdani tylko na siebie!

 

 

Trzęsienie ziemi o sile 7 w skali Richtera, najsilniejsze od ponad 200 lat, nawiedziło Haiti 12 stycznia. Epicentrum wstrząsów znajdowało się 60 km od Port-au-Prince. Tysiące ludzi poniosło śmierć pod gruzami, dotychczas pochowano w zbiorowych mogiłach 70 tys. ofiar kataklizmu, ale władze obawiają się, że liczba zabitych może sięgnąć 200 tys. Co najmniej 250 tys. osób jest rannych, a 1,5 mln nie ma dachu nad głową.